35-lecie Zespołu Szkół Specjalnych w Szubinie

Szkolna wycieczka do Kotliny Kłodzkiej

włącz .

Po miesiącach oczekiwań grupa uczniów naszej szkoły wraz z opiekunami i rodzicami wybrała się na wycieczkę szkolną do Kotliny Kłodzkiej, Pragi i Skalnego Miasta w Adrspach.. Wycieczka trwała 5 dni i odbyła się pod koniec kwietnia tj. od 23.04.-27.04.2018r. Wycieczka miała głównie na celu zapoznanie uczniów ze środowiskiem przyrodniczym odwiedzanych miejsc, zaznajomienie z zabytkami i ciekawymi miejscami Kotliny Kłodzkiej, a także kształtowanie wśród młodzieży i dzieci pozytywnych postaw poszanowania dóbr środowiska i kultury, jak również rozbudzenie w nich potrzeby znajomości historii i kultury własnego narodu i naszych sąsiadów. Niewątpliwie był to również czas odpoczynku, relaksu i dobrej zabawy, tym bardziej, że towarzyszyła nam piękna pogoda. Wyjazd zaplanowany był o godzinie 4.30 i wszystko rozpoczęło się zgodnie z planem. Na pierwszy planowany punkt programu dotarliśmy w południe. Było to największe miasto Kotliny Kłodzkiej - Kłodzko. Po spotkaniu z przewodnikiem przeszliśmy przez średniowieczny most gotycki Świętego Jana nad rzeką Młynówką, który łączy wyspę Piaskową ze Starym Miastem. Charakteryzują go rzeźby z figurami świętych, umieszczone na kamiennej balustradzie mostu. Na rynku mogliśmy podziwiać imponujący neorenesansowy Ratusz, który otaczały zabytkowe kamienice mieszczańskie z XVII wieku i XVIII. Ogromne wrażenie wywarł na nas kościół Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny i klasztor OO. Franciszkanów oraz pręgierz. Poznaliśmy przepowiednię związaną z trzema siódemkami i pijącym wodę wilkiem, która sprawdziła się w 1997r.w czasie wielkiej powodzi jaka nawiedziła nasz kraj oraz historię powstania herbu Kłodzka i wiele innych ciekawostek o tym mieście. Następnie udaliśmy się do Wambierzyc - Sanktuarium Wambierzyckiej Królowej Rodzin Patronki Ziemi Kłodzkiej. Bazylika Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny zwaną jest również „Śląską Jerozolimą” i stoi na wzgórzu, a prowadzą do niego monumentalne kamienne schody o trzech ciągach. W muzeum zobaczyliśmy ruchomą Szopkę Bożonarodzeniową. Później przejechaliśmy autobusem do Polanicy Zdrój, aby pospacerować po pięknym Parku Zdrojowym i chwilę tam odpocząć. Około godziny 18.00 dojechaliśmy do naszego pensjonatu w Radkowie. Wszyscy byliśmy zachwyceni położeniem ośrodka wśród łąk, lasów i gór. Po obiadokolacji zajęliśmy przydzielone pokoje i poszliśmy na spacer, aby zwiedzić okolice. Byliśmy urzeczeni pięknymi krajobrazami. Po powrocie rozeszliśmy się do swoich pokoi, aby zebrać siły na następny dzień. Drugiego dnia kolejnym etapem naszej wycieczki był wyjazd do Gór Stołowych i wyprawa na Szczeliniec – znajdujący się na wysokości 919 m. n. p. m. miejsce, do którego nie dochodzi żadna droga i nie dojeżdża żaden pojazd. Pokonując 665 skalnych schodów dotarliśmy do schroniska, gdzie mogliśmy odpocząć i z tego miejsca jak na dłoni podziwiać płaską jak stół panoramę gór. Teraz już wiedzieliśmy, skąd ta nazwa. Tam odpoczęliśmy i zrobiliśmy zakupy pamiątek przed kolejną atrakcją tj. wyprawą do Rezerwatu Błędne Skały – labiryntu szczelin i zaułków o osobliwych formach skalnych. Miejscami musieliśmy przeciskać się pomiędzy wąskimi szczelinami skalnymi. To właśnie w tych skałach kręcono sceny do filmu „Opowieści z Narni”. Przedostatnim punktem tego dnia była wizyta w Kaplicy Czaszek w Czermnej . Potem z Czermnej udaliśmy się w blisko 2 kilometrowy spacer do Parku Zdrojowego w Kudowie Zdrój i zwiedziliśmy pijalnię wód leczniczych. Po drodze zachwyciła nas różnorodność roślin jakie tu rosły. W drodze powrotnej przejeżdżaliśmy „Drogą 100 zakrętów”. Trasa ta robiła duże wrażenie na wszystkich, ale doskonałe umiejętności, sprawna ręka i bystre oko pana kierowcy doprowadziły nas szczęśliwie do celu. Tą trasę pokonywaliśmy jeszcze kilkakrotnie. Trzeciego dnia nadszedł czas na wyczekiwany wyjazd do Pragi. Wyjechaliśmy z ośrodka o godzinie 7.00, na granicy byliśmy o 8.00 na miejsce przybyliśmy około godziny 11.00. Jako pierwsze zwiedzaliśmy Hradczany, gdzie znajduje się Zamek Praski, dawna siedziba królów czeskich, który uznany jest za największy zamek na świecie. Po zwiedzaniu wielką przyjemnością był odpoczynek w Ogrodach Królewskich. Potem przeszliśmy na „ Mala Strana” i zobaczyliśmy kościół NMP Zwycięskiej kryjący w swym wnętrzu bezcenną figurkę Praskiego Dzieciątka Jezus oraz senat czeski. Z stamtąd przespacerowaliśmy Mostem Karola, wywierającym ogromne wrażenie aby zobaczyć Rynek Staromiejski, który jest jednym z najpiękniejszych w Europie. Następnie obejrzeliśmy słynny zegar astronomiczny. Po dojściu do Placu Wacława mieliśmy czas wolny, aby kupić sobie pamiątki. Bardzo zmęczeni, ale również bardzo zadowoleniu wróciliśmy do Radkowa około godziny 21. Zjedliśmy obiadokolację i bez marudzenia poszliśmy spać. Czwartego dnia znowu byliśmy w Czechach. Skalne Miasto w Adrspach to urokliwe miejsce i fantastyczny kamienny labirynt wyrzeźbiony siłami natury wszystkim się tam podobało.100 metrowe skalne ściany sprawiały monumentalne wrażenie. Spacer wąwozem i otaczające formy skalne tworzone prze wieki przez naturę miały co prawda własne nazwy ale przy odrobinie wyobraźni każdy zauważył w nich jeszcze coś innego. Rejs łódką po jeziorze wśród tych skał i słuchanie opowiadania w czeskim języku to największa atrakcja Skalnego Miasta. Wszyscy doskonale radzili sobie z pokonywaniem wielu schodków na tej trasie wśród wzniesień i pagórków. Po zakończeniu szlaku półgodzinna przerwa na toaletę, posiłek i zakup pamiątek została wykorzystana co do minuty, a nawet dłużej. W drodze powrotnej do Radkowa znowu przejeżdżaliśmy „Drogę 100 zakrętów” . Po powrocie i posiłku mieliśmy jeszcze korytarzową dyskotekę. Wszyscy bawiliśmy się doskonale, ale już o 22.00 była cisza nocna. Piątego ostatniego dnia naszej wycieczki wstaliśmy o 7.00, a zaraz po śniadaniu spakowaliśmy się i wykwaterowaliśmy z ośrodka. Po spotkaniu z panem przewodnikiem pojechaliśmy do Bystrzy Kłodzkiej zwiedzić Starówkę i jej słynny średniowiecznym pręgierz. Ostatnim etapem naszej wycieczki była wieś w okolicach Śnieżnika - Międzygórze. To miejsce jest jak wyjęte z innej rzeczywistości. Architekturą przypominała szwajcarską wioskę i można zapomnieć, że jest się w Polsce. Wybudowano tam domy w stylu szwajcarsko-norweskim w XIX. W tej letnisku urzekają nie tylko budynki ale również wodospad Wilczki o wysokości 22 metrów, który nas zauroczył , a odgłos spienionej wody pozostał w naszej pamięci do dziś. Tu podziękowaliśmy panu przewodnikowi i udaliśmy się w drogę powrotną do domu. Przejeżdżając przez Wrocław podjechaliśmy do słynnego stadionu i zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcie. Po paru godzinach spędzonych w autokarze dotarliśmy do Mc Donalda na kolację. Mimo zmęczenia humory nam dopisywały i żałowaliśmy, że ten cudowny czas tak szybko minął. Niestety tak już jest, że wszystko co piękne i miłe szybko się kończy. Bardzo cieszyliśmy się z naszej wycieczki, ponieważ poznaliśmy dużo nowych miejsc i miło spędziliśmy ze sobą czas. Mamy nadzieję, że kolejne wycieczki pozwolą nam jeszcze lepiej ze sobą zaprzyjaźnić i zintegrować. Wszyscy bardzo wypoczęliśmy, ale co dobre, szybko się kończy. Około godziny 22.00 zakończyliśmy naszą przygodę przy naszej szkole w Szubinie. Była to jedna z najfajniejszych wycieczek! Zapamiętamy ją na długo! To już kolejna nasza wspólna wyprawa, są plany na następną. Zapisy od jutra! Organizatorzy – Danuta Loch i Bernadeta Piniarska

© Zespół Szkół Specjalnych w Szubinie